Przejdź do głównej zawartości

#9 "My Fair Lady"


"My Fair Lady". Zaglądamy za kulisy produkcji musicalu wystawianego od 10 lat na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi. Premiera spektaklu w reżyserii Macieja Korwina odbyła się 2 października 2009 roku.  Od tamtego czasu musical zagrano 65 razy.

To jedyny musical w repertuarze sceny, na której możecie zobaczyć dzieła opery jak choćby "Carmen", "Halkę", "Aidę", a także spektakularne wydarzenia baletowe. Wróćmy jednak do My Fair Lady, którego trzy pokazy odbywają się w tym tygodniu (2, 3, 4 października). Dla całej ekipy to nie lada wydarzenie - bo musical to inne zupełnie wyzwania, ale i radości...  O czym opowiedzą Wam m.in. odtwórczynie roli Elizy Aleksandra Borkiewicz i debiutująca w tej roli Hanna Okońska.


NA SKRÓTY do słuchania:

YOUTUBE

SOUNDCLOUD

SPOTIFY

APPLE PODCAST

MusicaloveInfo Mówi znajdziesz także na Stitcher, Google Podcast, Podtail, Castbox, Podcast Go oraz w innych serwisach z podcastami.

Fot. Ch. Zieliński / Teatr Wielki Łódź


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#27 „Błękitny zamek” - zbudowany z emocji

Recenzja musicalu Maciej Gogołkiewicz, musicalowe.info  Premiera 4.6.2021 Mazowiecki Teatr Muzycznych im. J.Kiepury   Gdy już nasycisz się musicalowym urokiem „Pretty Women”, a „Kelnerka” z Broadwayu - otoczona zapachem ciast - przeprowadzi Cię przez zakamarki swego skomplikowanego życia, to bez żadnych obaw pozwól się uwieść marzeniom o błękitnym zamku i razem z Joanną Stirling zanurz się w kolejnych falach szczęścia, miłości i zachwytu nad życiem.  „Błękitny zamek” to musicalowa, baśniowa opowieść o sile marzeń, o poszukiwaniu (i odnajdywaniu!) siebie wśród otaczających nas pozorów.      NIE MUSISZ CZYTAĆ.  MOŻESZ POSŁUCHAĆ TUTAJ       W Mazowieckim Teatrze Muzycznym im. Jana Kiepury w Warszawie odbyła się premiera polskiego musicalu „Błękitny zamek” na motywach powieści Lucy Maud Montgomery z librettem Krystyny Ślaskiej i Barbary Wachowicz z przepiękną muzyką Romana Czubatego w reżyserii Beaty Redo – Dobber .      Polska prapremiera musicalu "Błękitnego zamku" (reż. K

# 39 Kolorowa „Pretty Woman”. Satysfakcja gwarantowana!

                                                        Fot. Justyna Tomczak Musical „Pretty Woman” w Teatrze Muzycznym w Łodzi to przykład wyjątkowej, niespotykanej pracy zespołowej. I nie ma znaczenia czy to główna rola musicalu, czy jedynie mały taneczny epizod. Każdy na scenie się wyróżnia i... błyszczy (czasami dosłownie)! Począwszy od realizatorów, przez aktorki, aktorów, muzyków, chór, tancerzy, akrobatów, po całą produkcję – wszyscy profesjonalnie dopieszczają widza. Bawią, wzruszają, zachwycają. Po prostu satysfakcja gwarantowana! Czemu warto wybierać takie miejsca jak Muzyczny w Łodzi? „Bo są najlepsze” - cytując Edwarda Lewisa.  Wersję dźwiękową recenzji znajdziesz na YouTube, Spotify, Anchor, Apple Podcast, TuneIn, Castbox, Google Podcast    Musical „Pretty Woman” z piosenkami Bryana Adamsa i Jima Vallanca swoją premierę miał w 2018. Autorami libretta są Garry Marshall i J. F. Lawton, reżyser i scenarzysta kinowego hitu z 1990 roku. Historia prostytutki Vivan Ward i biznesm

#30 „Waitress”. Nowy rozdział w historii Teatru ROMA

   Zacytuję jedną z piosenek musicalu - „wszystko się zmienia”... Po obejrzeniu „Waitress” w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego mam wrażenie, że przede wszystkim zmienia się Teatr Muzyczny ROMA w Warszawie. Dla mnie to jest całkowicie nowa Roma!...      NIE MASZ CZASU NA CZYTANIE? POSŁUCHAJ TEJ RECENZJI.  NOWY ODCINEK PODCASTU JEST NA:     SPOTIFY ,  YOUTUBE ,  APPLE PODCAST , ANCHOR ,  GOOGLE PODCAST     Na teatralną scenę trafił musical, który nie tylko bawi i wzrusza, nie tylko zachwyca choreografiami, scenografią, wokalnym i aktorskim rzemiosłem. To musical, który przede wszystkim mówi, mówi współczesnym językiem, mówi o współczesnych problemach, które nie są jedynie tworem wyobraźni autora libretta. Popularne stwierdzenie: „życie pisze najlepsze scenariusze” bardzo trafnie określa wrażenia i emocje, z którymi wychodzi się z teatru po obejrzeniu „Waitress”. To spektakl zdecydowanie dla dorosłego widza. Teatralna scena staje się lustrzanym odbiciem życia. I nie jest to zabawne, krzyw